Chapter 23- "co z waszym fotoblogiem?!"
Link 02.02.2009 :: 00:00 Komentuj (0)
Takie głosy dało się niedawno słyszeć, a więc WRACAMY. Niewiele mamy materiału, ale zawsze coś jest. Oznaka, że JESZCZE żyjemy.

Jurka kiedyś w Zachęcie.

FENOMENALNE ciastko z wiśniami z naszego bufeu- polecam.

Znajdź 1 (słownie: JEDNĄ) różnicę :)
Chapter 22 - z naszymi mózgami jako tako
Link 13.11.2008 :: 19:11 Komentuj (0)
Oto moje płody wykonane na jakże-zajmujących-zajęciach-z-Kruczem:


Myślę, że szersze komentarze są zbędne.
Chapter 21
Link 30.10.2008 :: 21:15 Komentuj (0)

Dopiął (śmieszne słowo) swego. Wania na KOBIECIE. Średniowiecznej w dodatku.




Twórczość na antropologii/ Kruczu.

Ratuj Jurkę- daj jej wodę i Papier_Karolek

Oj jak zwykle- Drapacz- Kłapacz.

Jurka- Drapacz (po szyi) i Krapacz- Kłapacz

ONI TU BĘDĄ KIEDYŚ WYKŁADAĆ
(kafelki, towar w bufecie czy co tam)
Dobra dzieciaki...
Link 30.10.2008 :: 21:07 Komentuj (0)
Po małej przerwie wróciliśmy do naszej UKOCHANEJ Akademii, gdzie trochę się pozmieniało. Ale my (niestety) zostaliśmy tacy sami. I chyba nigdy się już nie zmienimy.

Słonik na malowidle w świątyni/ kościele na górze Humor. Prawda, że wygląda jak świnka morska? Foto dostarczył prof. Komorowski.

Zajęcia u Blazy- Malinowskiej. Trochę jak Majcherek. Czy już go przebiła?
On chociaż nie zasłaniał kotar- można było czytać.

Joanna się obudziła ;)

Paska faraonem- buduje sobie piramidę.

Jurka. Ogórek Wania. Oliwka J&J. Karol w Czechach. Wujek Freud śle pozdrowienia.
Historyjka
Link 30.05.2008 :: 01:25 Komentuj (0)
Stoję w kolejce w bufecie, po kawę.
Przede mną stoi prof. Skotnicki, który przed chwilą dostał bakłażana zapiekanego z czymś tam. No i tak stoi ten dziadek przed tym bakłażanem, obaj równie pomarszczeni i niewyraźni.
Baba z bufetu: A dać profesorowi sos pomidorowy do tego?
Skotnicki:... /cisza, grzebie tylko w bakłażanie widelcem/
Baba z bufetu: Ekhem, dać profesorowi sos pomidorowy do tego?
Skotnicki: /nadal grzebiąc w bakłażanie/ Dać, niewiele. I tak umrę, i tak.
Chapter 18- u nas dobrze wuju...
Link 19.05.2008 :: 23:24 Komentuj (0)
Łosiowe dzieło- urocze.

Instytut Historii Szwabów czy jak to tam. Grunt, że skamerowali nas!

Grzybobranie w PZO.

Powrót z pracy- 5 rano. PZO rulezzzz!

A gdzie konfitury?!

Chapter 17 - Urodzinowe żniwo
Link 23.04.2008 :: 21:33 Komentuj (0)
Kolejnego dopadło. Tym razem osiemdziesiątesiódme urodziny ukończyła Olszi.

Preparacja olszowych podarunków tuż przed przybyciem jubilatki. Łapa w swoim żywiole - romantyczne światło świec ;-)

Olszi obdarowana kwieciem wszelakim.

Olszi przystąpiła dzielnie do konsumpcji urodzinowego tortu...

A tutaj sam tort, uczyniony przez Kasię. Mimo, że z lekka zdefasonowany, zapewniam, że był przepyszny!!! (no i zeżarłam z ćwierć blaszki...)

A potem nastąpił alkotrip: "Marcinek", intensywne tankowanie etanolu, głupawka, późnonocne wojaże po opuszczonych ulicach Warszy. Tutaj na zdjęciu Olszi wreszcie trafiła w swój magiczny punkt. Wycieczka, dla co wytrzymalszych osobników, zakończyła się po 2 w nocy, z żołądkami obciążonymi dworcowymi kebabami...
Nie no, generalnie było wypasienie :D
Czekamy na kolejną okazję.
Chapter 16- dawno i niekoniecznie prawda
Link 19.04.2008 :: 23:38 Komentuj (1)
Gdyby ktoś sądził,że Żurawski odżywia się energią słoneczną i alkoholem- zaprzeczam. Chłopak czasem coś wrzuci na ruszt- jakieś wafle ryżowe na przykład. Tu podczas konsumpcji camemberta z żurawiną...
Z tyłu w LozyProf. Symaptyczny Gajowy i Śliwka. Z przodu- Jurka nurkuje do torby.

A jak będziesz dużo grzeszyć- na klęcznik, do kąta i zdrowaśki odmiawiać!

Michelin nudzi się na filozofii.

Majcherka i jego zajęcia uwielbiamy. Pasjami.


Scholli i jego AURA. Dobro w ekstazie.

Chapter 15 - Sezon otwarty
Link 15.04.2008 :: 10:48 Komentuj (1)
Sezon piwno-parkowo-wiosenny otwarty. Prowodyr - pan prof. Kruczyński, a właściwie jego brak (absencja w/w i brak wykładów wywołała radosne 3 godziny prawiewagarów, ot taka promocyja)

Łapa jest już zbyt sławna, aby pozwolić sobie na paradowanie bez czarnych bryli.

Kitranie napoi rodem z wczesnego gimnazjum.

Gdy się Satan cieszy, to się Szatan cieszy. Eeee... Nieważne. Szczęśliwa Satanowska i jej papierek.
Chapter 14 - Glam i splendor na WST
Link 15.04.2008 :: 10:43 Komentuj (0)

Co tam Zadara czy inny Klata. Oto prawdziwi bohaterowie Warszawskich Spotkań Teatralnych - w czerwonych kółeczku obsługiwacze instalacji edukacyjnej, Miszlę, Paska i Łapa, prosto z głównej strony WST.